Opinie i referencje

Od wielu lat poszukuję skutecznych sposobów radzenia sobie w tak zwanych „trudnych sytuacjach”. I wydawało mi się, że wiem na ten temat sporo, że mój „arsenał” pomaga mi być „twardą”, „samodzielną”, „skuteczną”. Tym dotkliwsze były te chwile,  na które „brakowało sposobu”. Proste ćwiczenia , z niezwykłą uważnością i empatią przeprowadzone przez Jolę w ramach kursu MBSR, ukazały mi całą naturę „trudnych sytuacji” i możliwości jakie niesie praktyka uważności. „Zbroję” mogę już oddać do muzeum! Wybieram praktykę uważności na co dzień. Dziękuję. Dorota

„Dzięki praktyce uważności uwiadomiłam sobie myśli nieustannie kłębiące się w mojej głowie, które wpływają na moje samopoczucie (często negatywnie). Zdystansowanie się do swoich myśli pomaga mi lepiej radzić sobie w sytuacjach stresowych. Dzięki uważności potrafię czerpać większą radość mojego życia.” Monika

U Joli zjawiłam się z okrutnym bałaganem w życiu , w głowie w sercu ,wszędzie:)Po pierwszym spotkaniu wiedziałam, że dobrze trafiłam. Bardzo  cenię sobie to, że każde spotkanie miało konkretny temat i cel, bo przy  moim chaosie mogłabym przez pół roku mówić o tym samym:) Jola pomogła mi wyjść  z naprawdę trudnej, piętrzącej się wciąż  sytuacji, która wydawała mi się nie do rozwiązania. Rezultaty naszej pracy są dla mnie nieocenione. Posprzątałam w  życiu i przede wszystkim czuję się spokojna a najlepsze jest to, że  Jola niczego nie sugeruje i nie podpowiada – po prostu zadaje trafne pytania. Bardzo polubiłam ją jako kobietę, jest ciepła ale konkretna a  przy tym bardzo dowcipna. Bardzo polecam wszystkim zagubionym i nie tylko! Aneta

Przyszłam na kurs MBSR „w kawałkach”, po wielu przeżyciach nabawiłam się nerwicy lękowej i nieobce mi były też stany depresyjne. Szukałam drogi wyjścia z tej niewygodnej sytuacji. W trakcie kursu bywało trudno z moimi emocjami ale to właśnie było wyzwanie. Prowadząca kurs, Jola, swoim ciepłem, serdecznością i ogromna wiedzą i umiejętnością wczucia się w drugiego człowieka – pozwoliła mi z radością i wyrozumiałością dla siebie przejść przez ten kurs. To wszystko pozwoliło mi na odnalezienie samej siebie na nowo i zrozumienie przyczyn moich wcześniejszych stanów napięcia. Bez tych umiejętności na pewno bym sobie nie poradziła. Małgosia

Byłam za grzeczna. Chciałam być dobra. Wycofywałam się, czekałam a inni wchodzili mi na głowę. Miałam już tego dość, szczególnie w pracy. Chciałam być silną osobą, żeby inni czuli moje granice. Nie wiedziałam, czy spotkania przyniosą jakiś skutek. Szczerze mówiąc nawet czasem wątpiłam. Ale było inaczej. To się działo jakby samo. Zaczęłam inaczej odpowiadać, zachowywać się. Byłam tym zaskoczona i dumna z siebie. Uwierzyłam w siebie i w to, że mogę się zmieniać. Narine

Pierwszy kontakt miał bardzo konkretny cel. Chciałem nauczyć się odmawiać i to w bardzo konkretnych sytuacjach. Wyniki udało się osiągnąć bardzo szybko. Drugi kontakt był o pół roku później. Znalazłem się w sytuacji życiowej dla mnie bardzo trudnej, doszedłem do granicy. Nie radziłem sobie, ratowałem się alkoholem i coraz częściej myślałem o zakończeniu wszystkiego. Bardzo szybko okazało się, że nie wystarczy tylko zwiększenie poziomu asertywności przez trening na wybranych sytuacjach. Podjęliśmy decyzje, że idziemy dalej. Zaczęliśmy cofać się na linii mego życia. Następne spotkania to mnóstwo płaczu. Zużyłem tony chusteczek i odkrywałem samego siebie. Czułem się jakbym siebie widział pierwszy raz. A potem wszystko zaczęło się zmieniać. Następne miesiące były bardzo trudne, ale to były już inne trudności. Z tymi trudnościami radziłem sobie. Radziłem sobie coraz lepiej. Przestałem myśleć o sobie, że jestem beznadziejnym nieudacznikiem. Co dały mi te spotkania? Życie. Wiem, że brzmi to patetycznie, ale gdzie byłbym teraz gdyby nie te spotkania? Co by się ze mną działo? Długo bardzo bałem się powrotu dawnego ja, ale teraz już się nie boję, bo już nie ma dawnego ja. Dziś sam decyduję o moim życiu. Z szukającego pracy nieudacznika zmieniłem się w poszukiwanego specjalistę, dziwne bo umiem tyle co przedtem.   Sławomir

Miałam przyjemność współpracować z panią Jolą Tadeusiak. Trafiłam do niej, gdy próbowałam poukładać sobie samą siebie. Jednak samodzielnie jest to bardzo trudne. Nie prowadziła mnie ona za rączkę, ale pokazała, w jakim kierunku mogę iść. Jest otwartą, serdeczną osobą. Nie miałam zbytnich oporów, aby się przed nią otworzyć – a to wydaje mi się bardzo ważne, gdy chce się przemeblować myślenie z czyjąś pomocą. Dostawałam nawet pracę domową. Efekty tych spotkań widać do dziś, a to mi chodziło – o efekt długofalowy a nie o chwilowe wzmocnienie ducha. Klaudia

Spotkania z coachem, Panią Jolą Tadeusiak,  nie były „lekkie, łatwe i przyjemne.” Pracowałyśmy nad moją relacją z jedną z moich wieloletnich koleżanek, z którą łączy mnie nie tylko wieloletnia znajomość, ale także bliska współpraca w tym samym biurze. Coaching prowadzony przez Panią Jolę Tadeusiak rozpoczął się, w moim odczuciu, niewinnie, w formule zwykłej, wydawało się rozmowy. Taki „nieinwazyjny” wstęp pozwolił mi się otworzyć się i opowiedzieć o mojej znajomości, w której od lat „coś” nie było tak, ale nigdy dotychczas nie miałam okazji o tym opowiedzieć. Moje mówienie to jednak nie był swobodny słowotok. Jola prowadziła moją opowieść, zatrzymywała mnie pytaniami, pomogła mi na prawdę przysłuchać się temu co mówię. Zobaczyłam siebie. Spojrzałam też na całą sprawę z innej, szerszej, głębszej perspektywy. Sporo mi się rozjaśniło, choć równocześnie rozmowa zaczęła mnie nieco „uwierać”, bo dotknęłam swoich wrażliwych miejsc. Nie byłam jednak sama. Jola bardzo mnie wspierała, upewniała się, że mogę i chcę kontynuować. Aż w końcu zaproponowała, żebym narysowała siebie w relacji z moją koleżanką. Ku mojemu zdumieniu – to wcale nie było trudne. Byłam wreszcie gotowa to zobaczyć. Narysowałam siebie jako pagórek w przestrzeni zdominowanej przez moją słodką na co dzień koleżankę, którą zobaczyłam w formie stromej i wysokiej góry. Zajęcia z  Jolą  zapoczątkowały zmianę w mojej relacji z koleżanką, przez którą – bywało – i płakałam, i nie spałam po nocach, ale dzisiaj jestem już w tej znajomości spokojniejsza, bardziej rozumna i mniej podatna na zewnętrzną manipulację. I lepiej znam siebie. Dorota Dorota

Efektem programu MBSR jest dla mnie zmniejszenie napięcia wewnętrznego oraz wyraźne zmniejszenie dolegliwości bólowych mięśniowo stawowych, które miały dokuczliwy charakter. Ważne było to, że każdemu uczestnikowi poświęcona została odpowiednia ilość uwagi.

Iga z krakowa

Dzięki uczestnictwu w programie MBSR dowiedziałem się, że w każdym momencie można się zmienić i dowiedzieć się czegoś nowego o sobie- chociaż wydaje nam się, że przecież się znamy!

Marcin

Znacznie zmniejszyły się moje objawy psychosomatyczne związane ze stresem. każdy człowiek powinien przejść ten trening (MBSR), żeby zawczasu zreflektować się nad sposobem swojego życia.

Magda z Warszawy

Dzięki uczestnictwu w programie MBSR jestem bardziej świadoma, łagodna i życzliwa dla siebie. Zajęcia prowadzone były w bezstresowy sposób, bardzo refleksyjnie, otwierały oczy! To coś dobrego, co można zrobić dla siebie –  warto o sobie pamiętać!

Weronka z Warszawy

Co dał mi udział w programie MBSR? Mniej martwię się tym, co myślą o mnie inni. przestałem się zamartwiać o przyszłość. Częściej odczuwam spokój. Więcej uwagi wkładam w bycie z innymi. Odpowiadał mi też sposób prowadzenia zajęć – bardzo przyjazny, zapewniający poczucie bezpieczeństwa.

Michał S.

Dowiedziałam się, że nie jestem sama ze swoimi problemami i że wiele można zmienić poprzez „zwykłe” zatrzymanie się w ciszy umysłu.  Poznałam kilka sposobów na to zatrzymanie się. Bardzo podobał mi się pozytywny sposób podejścia Joli i możliwość kończenia zdania, każdy był wysłuchany do końca. Dziękuję za materiały, do których będę wracać!

Basia z Warszawy